Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

ZNACZENIE ZASŁONY PRZYBYTKU W KONTEKŚCIE ŚMIERCI JEZUSA CHRYSTUSA


Na wstępie warto zauważyć, że za czasów Jezusa świątynia w Jerozolimie była jądrem życia religijnego u Żydów. Była ona miejscem, gdzie składano ofiary ze zwierząt i czczono Boga, zgodnie z Prawem Mojżeszowym. Pokrótce warto przedstawić jak owa świątynia wyglądała.

Należy zauważyć, że pierwotnym miejscem kultu i przechowywania Arki Przymierza był podczas wędrówki Izraelitów z niewoli egipskiej Przybytek Mojżeszowy (Namiot Spotkania). Detale dotyczące budowy tegoż zostały przekazane przez Boga Mojżeszowi (Wj 25-31). Sam dokładny z punktu technicznego opis Przybytku wraz z jego najbliższym otoczeniem, a także najdrobniejsze szczegóły odnoszące się do wykończenia tego wyjątkowego miejsca kultu, zawierają się w Wj 26,1-37. Tutaj to można odnaleźć opis zasłony mającej oddzielać miejsce przechowywania Arki Przymierza i przebywania Boga (Bożej obecności, szekina/szechina[1] – wyobrażanej niekiedy jako obłok) miejsca świętego świętych (najświętszego) od miejsca świętego: Sporządzisz zasłonę z fioletowej i czerwonej purpury, z karmazynu i bisioru, a na niej wyhaftujesz cheruby. Zasłonę zawiesisz na czterech słupach z drewna akacjowego, pokrytych złotem, zaopatrzonych w złote haki i opartych na czterech srebrnych podstawkach. Na hakach umocujesz zasłonę, a za nią umieścisz Arkę Świadectwa. Zasłona oddzielać będzie miejsce święte od miejsca najświętszego (Wj 26,31-33). W miejscu świętym usytuowanym na wschód od miejsca najświętszego znajdowały się: złoty ołtarz, czysty świecznik (menora), stół na chleby pokładne (Kpł 24,2-9). Stół i świecznik ustawiono tak, aby były naprzeciwko siebie, zasadniczo po północnej i południowej stronie Przybytku (Wj 26,35). U wejścia do Przybytku powieszono drugą zasłonę, która to miała oddzielić całą konstrukcję Namiotu Spotkania od dziedzińca zewnętrznego, gdzie z kolei umieszczono ołtarz całopalenia, a obok niego duży zbiornik na wodę. Podobny opis zawiera List św. Pawła do Hebrajczyków: Wprawdzie także i pierwsze [przymierze] miało przepisy służby Bożej oraz ziemski przybytek. Był to namiot, w którego pierwszej części zwanej [Miejscem] Świętym, znajdował się świecznik, stół i chleby pokładne. Za drugą zaś zasłoną był przybytek, który nosił nazwę "Święte Świętych". Posiadało ono złoty ołtarz kadzenia i Arkę Przymierza, pokrytą zewsząd złotem. Znajdowało się w niej naczynie złote z manną, laska Aarona, która zakwitła, i tablice Przymierza. Nad nią zaś były cheruby Chwały, które zacieniały przebłagalnię, o czym szczegółowo nie ma potrzeby teraz mówić. Tak zaś te rzeczy były urządzone, iż do pierwszej części przybytku zawsze wchodzą kapłani sprawujący służbę świętą, do drugiej zaś części jedynie arcykapłan, i to tylko raz w roku, i nie bez krwi, którą składa w ofierze za grzechy swoje i swojego ludu.  Przez to pokazuje Duch Święty, że jeszcze nie została otwarta droga do Miejsca Świętego, dopóki istnieje pierwszy przybytek. To zaś jest obrazem czasu teraźniejszego, a składa się w nim dary i ofiary, nie mogące jednak udoskonalić w sumieniu tego, który spełnia służbę Bożą. Są to tylko przepisy tyczące się ciała, nałożone do czasu naprawy, a [polegają] jedynie na pokarmach, napojach i różnych obmyciach (Hbr 9, 1-10).

Tak prezentował się obraz pierwotnego Namiotu Spotkania, pierwowzoru świątyni salomonowej. Ów Namiot okazał się być miejscem zgromadzenia, miejscem spotkania Boga ze swym wybranym ludem.

Pierwsza Świątynia została ufundowana w latach 966-959 p.n.e. przez króla Salomona, który według Biblii wzniósł ją w przeciągu 7 lat na miejscu wskazanym wcześniej przez króla Dawida, na wzgórzu Moria („święta skała”) w północno-wschodniej Jerozolimie. To tam Abraham miał złożyć w ofierze na żądanie Boga Jahwe własnego syna Izaaka. Warto zauważyć, iż do Świątyni, otoczonej kilkoma dziedzińcami, przylegał od południa również zespół pałacowy. Pierwsza Świątynia uległa destrukcji przez wojska króla Babilonu - Nabuchodonozora II w roku 587 p.n.e. lub 586 p.n.e.

Kiedy Izraelici powrócili z niewoli babilońskiej (536 p.n.e.) wzniesiono Drugą Świątynię (520–515 p.n.e.), o wiele skromniejszą, później kilkakrotnie przebudowywaną. Należy zaznaczyć, że w świątyni tej nie było już Arki Przymierza, aczkolwiek znajdowało się tam wciąż Sancta sanctorum (Święte Świętych) w którym mieszkał Bóg, i do którego – podobnie jak niegdyś do pomieszczenia z Arką – nie wolno było nikomu wchodzić. Wyjątek stanowiło doroczne Święto Przebłagania (Jom Kippur), kiedy to arcykapłan wchodził do środka, aby skropić to miejsce krwią z ofiary zwierzęcej.
Z kolei w II w. p.n.e., za Antiocha IV Epifanesa, miało miejsce przemienienie Świątyni Jerozolimskiej w przybytek syro-fenickiego kultu boga Baal-Szamona, nazywanego przez Greków Zeusem. Czas profanacji zakończył ponownym poświęceniem Świątyni Juda Machabeusz. Wydarzenie to jest czczone podczas święta Chanuka. Jeszcze jedna profanacja nastąpiła w 63 p.n.e. gdy Pompejusz opanowując Jerozolimę wtargnął także do Świętego Świętych.

W końcu za panowania Heroda Wielkiego Druga Świątynia została rozebrana i wybudowana na nowo wraz z rozległymi, monumentalnymi dziedzińcami. Budowa trwała 10 lat. Finalnie dzieło ukończono ok. 20 r. p.n.e. Od tego momentu świątynia była nazywana „Świątynią Heroda”. Została ona zburzona po nieudanym powstaniu żydowskim przez Rzymian w 70 r.
Przeznaczeniem świątyni było wysławianie Boga Jahwe i składanie mu ofiar przebłagalnych za grzechy ludu. Raz w roku każdy żydowski mężczyzna miał obowiązek wyruszyć do Świątyni Jerozolimskiej w celu złożenia ofiary (niejednokrotnie zabierał ze sobą całą rodzinę). Przełożonym Świątyni był arcykapłan, a służbę stanowili kapłani i lewici, odbywający swoją posługę według podziału na zmiany.

Budynek Świątyni, o czym już wcześniej wspomniano, dzielił się na kilka pomieszczeń: najpierw był przedsionek, dalej główne pomieszczenie (Miejsce Święte, nawa), a za nim Miejsce Najświętsze („Święte Świętych”) z Arką Przymierza.

Sama Arka Przymierza to obficie pozłacana skrzynia drewniana o wymiarach 140 cm długości, 80 cm szerokości i 80 cm wysokości[2], na której wierzchu nad przebłagalnią znajdowały się dwa złote Cheruby (aniołowie), zakrywający arkę skrzydłami. Arka posiadała również dwa drążki do noszenia jej. Została zbudowana na pustyni przez Mojżesza na polecenie Boga, który podał dokładny sposób jej zbudowania. W niej przechowywano kamienne tablice z tekstem Dekalogu, które Mojżesz otrzymał od Boga na górze Synaj (Horeb). Według niektórych podań znajdowały się w niej jeszcze inne przedmioty, jak laska Aarona (która miała zakwitnąć) i złote naczynie z manną (z nieba).

Wracając do samej zasłony, bazując na dziełach pierwszego żydowskiego historyka Józefa Falwiusza, wiadomo iż Świątynia Salomona miała 60 łokci wysokości (1 Krl 6, 2), aczkolwiek Herod powiększył jej wysokość o 40 łokci, zgodnie z tym co przedstawia w swoich pismach Józef. Nie mając pewności co do dokładności miary ‘łokcia’. Jak zatem wyglądała ta zasłona, która oddzielała miejsce święte od najświętszego? Bazując na powyższych wymiarach (wysokości świątyni) należy przyjąć, że liczyła owa zasłona blisko 15 metrów wysokości. Historyk wspomina także, że miała ona 10 cm grubości, a każda jej strona została ściśle przymocowana złotymi hakami, kółkami[3] W przybytku Mojżesza i świątyni umieszczano ją na 4 słupach z drzewa akacjowego, które pokrywano złotem i dodawano elementy srebrne i brązowe (Wj 26, 30-36). Była zrobiona z bardzo drogich, ekskluzywnych materiałów: fioletowej i czerwonej purpury, karmazynu i kręconego bisioru. Na niej wyhaftowane były cheruby, a później o czym zaświadcza Flawiusz – wyobrażenie nieba oraz, w świątyni Heroda Wielkiego, postaci orła, lwa, wołu i mężczyzny, nawiązujące do księgi proroka Ezechiela (Ez 1, 10).

Znaczenie zasłony przybytku oddzielającej miejsce święte od miejsca najświętszego w wymiarze teologicznym jest dosyć głębokie. Kotara bowiem oddzielała miejsce przebywania Boga na ziemi, tego który jest potrzykroć święty, najświętszy od reszty świątyni, gdzie przebywał grzeszny, splamiony grzechem lud. Tutaj tylko raz do roku i to w dodatku z krwią mógł wejść arcykapłan, który dokonywał przed majestatem Boga rytuału oczyszczenia i przebłagania za grzechy własne i swojego ludu. Wiadomym jest, iż w godzinie śmierci Jezusa zasłona przybytku uległa rozdraciu i tak też u Mateusza i Marka zaraz po skonaniu Jezusa:
Ale Jezus znowu zawołał donośnym głosem i oddal ducha. I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu (Mt 27, 50-51)
Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha. A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół (Mk 15, 37-38)
Natomiast u Łukasza zaraz przed skonaniem Jezusa:
Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha (Łk, 23, 44-46).
Czym było owo rozdarcie zasłony oddzielającej Boga od ludzi, będącej granicą między niebem a ziemią? Należy przyjrzeć się w tym miejscu kilku interpretacjom:

1.      Rozdarcie się zasłony na dwoje w momencie śmierci Jezusa symbolizuje ponad wszystko jego ofiarę doskonałą, miłą Bogu, przelanie jego krwi, jako wystarczające odkupienie grzechów ludzkości. Oznacza ono też przejście ze Starego Przymierza do Nowego Przymierza przypieczętowane krwią nowego Baranka – Jezusa Chrystusa. Wskazuje to także na fakt, że od teraz miejsce najświętsze jest dostępne dla wszystkich ludzi, już na wieki, zarówno Żydów jak i pogan. Należy też zwrócić tutaj uwagę na ciekawą symetrię. W godzinie kiedy Jezus dogorywał na krzyżu (dwóch skrzyżowanych belkach) jako ofiara najczystsza, najdoskonalsza, istny Baranek Paschalny, w tym samym czasie w świątyni w miejscu świętym na głos sofaru przygotowywano bądź już zabijano baranki na ucztę paschalną (symbolizowały one wybawienie z niewoli egipskiej i prawdziwą wolność zewnętrzną). Baranki umieszczane były na dwóch drewnianych patykach, skrzyżowanych ze sobą (analogia do krzyża chrystusowego, tj. dwóch skrzyżowanych ze sobą belek).

2.      Jezus sam stał się zasłoną przybytku, tym który łączy niebo z ziemią, jest granicą przez którą przechodzimy z życia ziemskiego do życia wiecznego do Boga. Rozdarta zasłona oznacza, że granicy między Bogiem, dostępnością do niego a ludem już nie ma. Niebo otwarte zostaje dla każdego, dzięki zbawczej ofierze samego Chrystusa. On sam jest arcykapłanem na wieki. Dokładnie tak, jak napisał św. Paweł w Liście do Hebrajczyków: Ale Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką - to jest nie na tym świecie - uczyniony przybytek,  ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie. Jeśli bowiem krew kozłów i cielców oraz popiół z krowy, którymi skrapia się zanieczyszczonych, sprawiają oczyszczenie ciała, to o ile bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego złożył Bogu samego siebie jako nieskalaną ofiarę, oczyści wasze sumienia z martwych uczynków, abyście służyć mogli Bogu żywemu. I dlatego jest pośrednikiem Nowego Przymierza, ażeby przez śmierć, poniesioną dla odkupienia przestępstw, popełnionych za pierwszego przymierza, ci, którzy są wezwani do wiecznego dziedzictwa, dostąpili spełnienia obietnicy. Gdzie bowiem jest testament, tam musi ponieść śmierć ten, który sporządza testament. Testament bowiem po śmierci nabiera mocy, nie ma zaś znaczenia, gdy żyje ten, który sporządził testament. Stąd także i pierwszy nie bez krwi był zaprowadzony. Gdy bowiem Mojżesz ogłosił całemu ludowi wszystkie przepisy Prawa, wziął krew cielców i kozłów z wodą, wełną szkarłatną oraz hizopem i pokropił tak samą księgę, jak i cały lud, mówiąc: To [jest] krew Przymierza, które Bóg wam polecił. Podobnie także skropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby Bożej. I prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia [grzechów]. Przeto obrazy rzeczy niebieskich w taki sposób musiały być oczyszczone, same zaś rzeczy niebieskie potrzebowały o wiele doskonalszych ofiar od tamtych. Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej [świątyni], ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują (Hbr 9, 11-27). Rozdarcie zasłony przybytku oznacza przebicie, rozdarcie boku Jezusa włócznią przez setnika - Mamy więc, bracia, pewność, iż wejdziemy do Miejsca Świętego przez krew Jezusa. On nam zapoczątkował drogę nową i żywą, przez zasłonę, to jest przez ciało swoje (Hbr 10, 19-20). Tak więc w wymiarze symbolicznym zasłona wskazuje na Chrystusa jako drogę do Ojca. To przez Zbawiciela może każdy zbawiony wejść do miejsca Najświętszego dotychczas zarezerwowanego wyłącznie w wymiarze ziemskim dla arcykapłana. Od tej godziny każdy ma przystęp do Boga „twarzą w twarz”. Trzymajmy się jej jako bezpiecznej i silnej kotwicy duszy, [kotwicy], która przenika poza zasłonę, gdzie Jezus poprzednik wszedł za nas, stawszy się arcykapłanem na wieki na wzór Melchizedeka (Hbr 6, 19-20). W dodatku Jezus zostaje określony mianem „przebłagalni” u św. Pawła: Bóg uczynił Go ołtarzem przebłagania). Przez wiarę, w Jego krwi objawił swoją sprawiedliwość, aby odpuścić grzechy popełnione uprzednio (Rz 3,25). To tutaj w tejże przebłagalni, prototypie konfesjonału w znaczeniu katolickim, grzech, ludzki grzech spotyka się z Bożym miłosierdziem, przebaczeniem. Ciekawy wydaje się w tym kontekście także fragment z 2 Listu św. Pawła do Koryntian: A kiedy ktoś zwraca się do Pana, zasłona opada. Pan zaś jest Duchem, a gdzie jest Duch Pański – tam wolność. My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu (2 Kor 3, 16-18).

3.      Rozdarcie się zasłony w chwili śmierci Jezusa na drzewie krzyża, oznacza objawienie się Boga i Jego łaski na cały świat. Można zinterpretować to dosyć obrazowo -  Bóg widząc śmierć Jezusa, swojego jednorodzonego Syna, rozdziera własne szaty na znak bólu i łączności z Synem. Tym samym Bóg okazuje swój gniew wobec tych, którzy mieli obietnicę zbawienia (narodu wybranego – Izraelitów), a nią ostatecznie wzgardzili i otwiera ją dla pogan, dla wszystkich ludzi a nie wyłącznie dla Żydów. W ten sposób jasno daje do zrozumienia, że łaska Boża nie jest dostępna dla człowieka tylko w dzień świąteczny, gdy człowiek powstrzymuje się od pracy wykonywanej w pocie czoła, która jest konsekwencją grzechu, ale ta łaska jest nieustannie dostępna. Niebo, które obrazowo przedstawione jest na zasłonie, zostaje otwarte i zbawienie w pełni dane każdemu z ludzi.

4.      Rozdarcie się zasłony według Ojców Kościoła:

·         Tertulian: cheruby opuściły świątynię, ponieważ nie było już tam Bożej obecności, dlatego że świątynią Boga jest ciało Jezusa Chrystusa, rozdarte włócznią żołnierza na drzewie krzyża
·         Św. Hieronim: ciało Jezusa zostało rozdarte włócznią na krzyżu i z tego też powodu Bóg posłał anioła, aby rozdzielił zasłonę w świątyni jerozolimskiej
·         Św. Grzegorz z Nazjanzu: zasłona przybytku rozdarta została, gdyż na stałe otwarły się drzwi do niebios

Reasumując zasłona przybytku była nieustannym przypominaniem człowiekowi, że grzech wciąż na nim ciąży i oddziela niedoskonałą ludzkość od obecności doskonałego Boga. Fakt, że ofiary ze zwierząt składano co roku, a pozostałe ofiary powtarzano każdego dnia podkreśla, że grzech w żaden sposób nie mógł być rzeczywiście odkupiony czy unieważniony w tychże ofiarach. Tylko Jezus Chrystus, własną śmiercią, usunął wszystkie bariery dotychczas stojące na drodze człowieka do Boga. Świątynia z kolei była tylko cieniem rzeczy mających nastąpić, a które w zupełności wskazywały na Jezusa Chrystusa. To On był zasłoną miejsca najświętszego, a przez jego śmierć wierzący mają wolny dostęp do Boga. Niezwykle trafny jest tutaj komentarz św. papieża Leona Wielkiego mówiącego, że wraz z rozerwaniem zasłony przybytku nastąpiło przejście od Prawa Starego Przymierza do Ewangelii, od synagogi do Kościoła Bożego, od wielu ofiar Starego Testamentu do jednej jedynej ofiary Jezusa Chrystusa, Baranka Bożego, który gładzi, bierze na siebie i niesie grzechy świata (por. J 1, 29).

Rozdarcie zasłony przybytku w skrócie:
1.      Rozdarcie boku chrystusowego na krzyżu włócznią, rozdarcie jego ciała = rozdarcie zasłony przybytku.
2.      Jezus jako zasłona, granica między Bogiem a ludźmi, pośrednik, łącznik między niebem a ziemią, jego rozdarte ciało, ofiara doskonała = rozdarcie zasłony, rozdarcie granicy między Bogiem a ludźmi, między niebem a ziemią, Bóg dostępny od teraz dla każdego. Nie potrzeba już zasłony, gdyż grzech w sposób doskonały został już odkupiony
3.      Zasłona = Jezus Chrystus jako droga do Ojca, zasłona odbiciem rzeczy przyszłych w Jezusie Chrystusie, zasłona jest tymczasowa, dlatego ulega rozdarciu a Chrystus jest wieczny
4.      Rozdarcie zasłony jako wylanie się łaski Bożej na cały świat, Boża obecność (Szechina) odchodzi ze świątyni i dokonuje Objawienia w całym świecie
5.      Rozdarcie się zasłony ukazuje symboliczne rozdarcie szat przez Ojca patrzącego na śmierć swojego Syna, ukazuje gniew Boży nad Izraelem, narodem wybranym, który nie przyjął Chrystusa i tym samym Bóg otwiera zbawienie także poganom
6.      Rozdarcie zasłony przybytku jako znak, że cheruby strzegące miejsca najświętszego opuszczają świątynię, gdyż Boga, Bożej obecności (Szechiny) już tam nie ma
7.      Rozdarcie zasłony przybytku jako znak, że Stary Testament uległ w godzinie śmierci Chrystusa wypełnieniu. Nastąpiło przejście ze Starego do Nowego Przymierza, z wielu niedoskonałych ofiar do jednej doskonałej ofiary, z czasów świątyni do czasów Kościoła.






[1] Szechina - w judaizmie termin określający immanencję, niecielesną obecność Boga w świecie. Podmiotowo Szechina jest identyczna z Bogiem, jednak nigdy nie była adresatem modlitw i nie przypisywano jej boskich atrybutów. Miejscem Boga zawsze było niebo, Szechina była sposobem objawiania się, udzielania się i nawiązywania relacji z dziełem stworzenia (czy to jako obłok czy słup ognia, czy jako krzak gorejący). Była obecna w Namiocie Spotkania, w czasie wędrówki Izraelitów z Egiptu do Ziemi Obiecanej. Kluczowym biblijnym miejscem pobytu Szechiny była Świątynia Jerozolimska – między innymi tam jej obecność była silniej odczuwana. W Księdze Powtórzonego Prawa była „Obecnością Boga” określaną jako „zamieszkiwanie przez imię”, a literatura midraszowa stosowała określenie Szechina jako jedno z Imion Boga. Według niektórych tradycji żydowskich symbolem Szechiny było światło. Dobry uczynek miał ją przyciągać, zaś zły uczynek ją odpychać. Pojęcie Szechiny zostało przejęte przez chrześcijaństwo. W tym kontekście Szechiną określana jest Maria, zwłaszcza w czasie ciąży, w której nosiła Jezusa, a więc wcielenie Boga. W tekstach katolickich, w tym w Litanii loretańskiej, Maria w związku z tym bywa określana Arką Przymierza.
[3] Według o. Roberta Wawrzenieckiego OMI (za: http://wawrzeniecki.pl/rozdarta-zaslona-znakiem-otwartego-serca-boga/ 07.03.2020) zasłona w przybytku miała ok. 21 metrów wysokości, 10,5 metra szerokości oraz 10 centymetrów grubości. Właściwie w świątyni Heroda Wielkiego były 2. Zasłony, a każda z nich wysokości ok. 8. piętrowego bloku. Ciekawą rzeczą jest, że jedną taką zasłonę przez cały rok tkały 82. tkaczki, a czyściło ją co jakiś czas aż 300 kapłanów.


Piotr Żak – rocznik 1990, magister stosunków międzynarodowych (Uniwersytet Jagielloński) oraz magister amerykanistyki (Uniwersytet Jagielloński), oba tytuły uzyskane w 2014 roku. Zainteresowania naukowe: historia, dyplomacja, prawo międzynarodowe publiczne oraz teologia. Planowany doktorat w zakresie nauk społecznych, stricte stosunków międzynarodowych. W wolnych chwilach: podróże, fotografia przyrody oraz bieganie i jazda na rowerze. Członek Związku Strzeleckiego „Strzelec” Równość Wolność Niepodległość. Numer ORCID: https://orcid.org/0000-0002-9145-2816.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

KIEDY ZACZNIE SIĘ WOJNA... [SCENARIUSZE I KONTEKST RELIGIJNY]

Kiedy zacznie się wojna pomiędzy światowymi mocarstwami, np. między USA a Chinami, USA a Rosją, Rosją a Chinami, wówczas będzie to szybko, z...