1.
Jezus zmartwychwstaje nie naruszając płótna i
chusty, przenika skalne mury, nie naruszając głazu (Wszedł on do wnętrza grobu i
ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z
płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu: J 20, 6-7).
2.
Jezus ukazuje się najpierw swojej Matce
pogrążonej w żałobie, ale jednocześnie pełnej wiary i nadziei na ponowne
spotkanie z Synem (Tradycja, a także poniekąd logiczne wnioskowanie faktu,
dlaczego Maryja wraz z innymi niewiastami nie udała się do grobu o świcie,
ponieważ już wcześniej najprawdopodobniej odbyła spotkanie ze
Zmartwychwstałym). Spotkanie z Matką miało charakter prywatny, wręcz intymny, a
z drugiej strony tak oczywisty, że być może uznano, że właśnie z tych dwóch
powodów nie ma potrzeby zapisywać tego faktu na kartach Ewangelii. Stąd uważa
się, że pierwszej Marii Magdalenie ukazał się Jezus (w znaczeniu publicznym).
3.
A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem,
gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień
odsunięty od grobu (J 20, 1). Maria Magdalena mogła sama, jako
pierwsza udać się do grobu, gdy jeszcze było ciemno i zobaczyła odsunięty
kamień. Jan mógł nie wiedzieć, że owszem, Maria Magdalena zobaczyła odsunięty
kamień, ale i co więcej była świadkiem jego odsunięcia przez Anioła, o czym
pisze Mateusz. Z drugiej strony być może Jan zastosował celowy zabieg poprzez
słowo „zobaczyła”, a nie „zastała”. Zobaczyć, bowiem mogła odsunięty kamień,
gdyż chwilę wcześniej widziała też odsuwającego go Anioła (?). Gdyby, bowiem po
jej przybyciu kamień już uprzednio był odsunięty, a czego nie byłaby świadkiem,
bo nie mogłaby, jako, że mówimy o czasie przeszłym, to Jan najpewniej użyłby
właśnie słowa „zastała” odsunięty kamień.
4.
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia
tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób (Mt 28,
1). Wedle opisu przyszły obie Marie – Maria Magdalena i druga Maria (najpewniej
matka Jakuba, a żona Kleofasa). Aczkolwiek Ewangelista nie zaznacza, że
przyszły one razem. Mogły spotkać się dopiero przy grobie.
5.
Powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem
anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać
jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu
przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli (Mt 28, 2-4) –
kobiety mogły być tego świadkami.
6.
Anioł przemówił do niewiast: „Wy się nie
bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo
zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A
idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się
przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie” (Mt 28, 5-7) – Anioł przemówił
na pewno do Marii Magdaleny i Marii (matki Jakuba), być może też do Salome.
7.
Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka
Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym
rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A
mówiły między sobą: „Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu?» Gdy jednak
spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży (Mk 16,
1-4) – nigdzie nie jest napisane, że cała grupa wymienionych kobiet udała się
do grobu razem. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że najpierw szły razem, a
potem rozdzieliły się lub Maria Magdalena poszła, jako pierwsza (kiedy jeszcze
było ciemno, jak podaje Jan).
8.
Kobiety weszły do grobu i ujrzały młodzieńca
siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę, bardzo się przestraszyły (Mk 16, 5)
– były to Maria Magdalena, Maria (matka Jakuba) i Salome.
9.
Młodzieniec przemówił do nich, rzekł: „Nie bójcie
się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto
miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie, powiedzcie Jego
uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam
powiedział” (Mk 16, 6-7) – to może być jak najbardziej
kontynuacja opowieści Mateusza, gdzie Anioł siedzący na kamieniu, zachęca
kobiety (na pewno Marię Magdalenę i Marię (matkę Jakuba), mniej pewne – Salome,
do obejrzenia miejsca, gdzie leżał (grobu). Tak więc zrobiły, weszły do grobu
(wszystkie trzy kobiety), a tu był młodzieniec, który ponowił apel pierwszego
anioła sprzed grobu.
10. W pierwszy
dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro
weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa (Łk 24, 1-3) – nie jest tu
jasno sprecyzowane, które kobiety poszły. Owszem, w dalszej część Ewangelista
wyjaśnia, że chodzi o Marię Magdalenę, Joannę [żonę Chusy], Marię (matkę
Jakuba) i inne, ale w kontekście późniejszym, że odeszły od grobu i udały się
do Apostołów.
11. Gdy
wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących
szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi (Łk 24, 4-5) – nie
wiemy na 100%, o które tutaj konkretnie kobiety chodzi, ale najpewniej nie o Marię
Magdalenę, która wszystko na to wskazuje była pierwsza u grobu (wedle Jana),
która najpewniej była świadkiem odsunięcia kamienia od grobu i słów anioła
sprzed grobu i słów młodzieńca z wnętrza grobu. Prawdopodobnie nie dotyczy to
także Marii (matki Jakuba) i być może Salome, bo one już mogły mieć rozmowę
wcześniej z aniołem sprzed grobu i/lub młodzieńcem z wnętrza grobu. Jest
realne, że chodzi tu o inną grupę kobiet, m.in. o Joannę (żonę Chusy) i inne
kobiety.
12. Tamci
rzekli do nich: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj;
zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei:
"Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz
trzeciego dnia zmartwychwstanie" (Łk 24, 5-7).
13. Wtedy
przypomniały sobie Jego słowa i wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko
Jedenastu i wszystkim pozostałym. A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria,
matka Jakuba; i inne z nimi opowiadały to Apostołom. Lecz słowa te wydały im
się czczą gadaniną i nie dali im wiary (Łk 24, 8-11) – tu Łukasz
wymienia, które kobiety udały się od grobu, aby donieść o zmartwychwstaniu Pana
Apostołom. Sumuje je, nie pisze jednak czy one razem poszły i w tym samym
czasie weszły do Apostołów, czy może, np. Maria Magdalena pierwsza przybyła?
Nie wynika nic takiego z powyższego tekstu. Może to być ogólne podsumowanie
faktu, że kobiety poszły oznajmić to, co zobaczyły i usłyszały do Apostołów.
14. Wcześniej,
zanim kobiety przybyły do Apostołów, najprawdopodobniej rozdzieliły się
(najpewniej była z nimi Maria (matka Jakuba), Salome, Joanna i inne, natomiast
Maria Magdalena już nie).
15. One
wyszły i uciekły od grobu; ogarnęło je bowiem zdumienie i przestrach. Nikomu
też nic nie oznajmiły, bo się bały (Mk 16, 8) – były to Maria Magdalena
i Maria (matka Jakuba) nie oznajmiły na początku, może przez pierwsze minuty,
gdyż po widzeniu anioła i młodzieńca, były wciąż w szoku, acz później już
pobiegły do Apostołów, co jasno wynika z relacji pozostałych Ewangelistów
(Mateusza i Łukasza, ale i pośrednio Jana – odnośnie do Marii Magdaleny).
16. Pośpiesznie
więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to
Jego uczniom (Mt 28, 8) – były to Maria Magdalena, Maria
(matka Jakuba) i Salome.
17. Pobiegła
więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i
rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”
(J 20, 2) – Maria Magdalena pobiegła nie do wszystkich Apostołów, lecz do
Piotra i Jana. Ciekawe jest to, że mówi, „nie wiemy” – liczba mnoga, dotycząca
pozostałych kobiet (części lub wszystkich, które łącznie udały się do grobu).
Równie ciekawe jest całe stwierdzenie Marii Magdaleny - „Zabrano Pana z grobu i
nie wiemy, gdzie Go położono”. Z czego to wyniknęło? Czy z braku zrozumienia
słów anioła i młodzieńca? Czy raczej z faktu, że była w głębokim szoku i z tego
powodu mówiła w taki a nie inny sposób? Czy może, dlatego, że brakowało jej
wiary? Tego nie wiemy.
18. Wyszedł
więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów
drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się
nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem
także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące
płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale
oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi
uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie
rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych. Uczniowie
zatem powrócili znowu do siebie (J 20, 3-10), z kolei Łukasz pisze: Jednakże
Piotr wybrał się i pobiegł do grobu; schyliwszy się, ujrzał same tylko płótna.
I wrócił do siebie, dziwiąc się temu, co się stało (Łk 24,
12) – po informacji od Marii Magdaleny obaj Apostołowie udali się do
grobu, aby poddać weryfikacji słowa kobiety. Przybyli, zobaczyli i uwierzyli.
Potem wrócili do siebie.
19. Maria
Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała,
nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie
leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli
do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?” Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i
nie wiem, gdzie Go położono” (J 20, 11-13) – to wskazuje, że Maria
Magdalena pobiegła do grobu z Piotrem i Janem. Kiedy oni wrócili do siebie, ona
została sama przy grobie płacząc. W międzyczasie nachyliła się do grobu i
zobaczyła dwóch aniołów, którzy zapytali ją, dlaczego płacze. Maria Magdalena
odparła, że nie wie gdzie zabrano Jezusa i Go złożono (czy powiedziała tak, bo
nie wierzyła, że zmartwychwstał? Czy może, dlatego, że wydało jej się to
nieprawdopodobne, czyli podeszła realistycznie? Czy może była w tak głębokim
smutku i szoku po wydarzeniach Wielkiego Piątku i uprzednich widzeniach
aniołów, że powiedziała, co powiedziała? – tego nie wiemy).
20. Gdy
to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że
to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?” Ona
zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go
przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę”. Jezus rzekł do niej:
„Mario!” A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to
znaczy: Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem
nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję
do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego" (J
20, 14-17) – Maria Magdalena na początku nie rozpoznaje w stojącym za nią
człowieku Jezusa, myślała, że to ogrodnik. Dlaczego? Powodów może być kilka: A.
być może oślepiło ją słońce i nie widziała wyraźnie twarzy, B. nie dopuszczała
wciąż do siebie myśli, że może to być Jezus – strach, szok (gdyż przecież
dopiero, co umarł), C. być może Jezus stał kilka metrów od niej, na tyle
daleko, że nie rozpoznała go, D. przemieniony Jezus na pierwszy rzut oka nie
był do Jezusa ziemskiego na tyle podobny. Tego nie wiemy.
21. A oto
Jezus stanął przed nimi i rzekł: „Witajcie!” One podeszły do Niego, objęły Go
za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: „Nie bójcie się! Idźcie i
oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą” (Mt
28, 9-10) – musiało być więcej kobiet niż jedna i nie mogła to być Maria
Magdalena, gdyż ona Pana już ujrzała wcześniej, jako pierwsza.
Najprawdopodobniej była to Maria (matka Jakuba i żona Kleofasa – według
Tradycji to ta sama osoba), Salome, Joanna i inne.
22. Ona
poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym.
Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć
(Mk 16, 10-11) oraz Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: „Widziałam Pana i to mi powiedział”
(J 20, 18) – chodzi o Marię Magdalenę. Być może chodzi o Piotra i Jana (jak
pisze Jan), a być może o pozostałych Apostołów, do których mogła pójść później,
po wizycie u Piotra i Jana. Nawet, jeśli chodzi o Piotra i Jana, mogli oni na
początku nie uwierzyć, lecz po chwili refleksji postanowili udać się do grobu.
Bardziej pewna wydaje się jednak ta druga opcja – chodziło o pozostałych
Apostołów, już po fakcie spotkania Magdaleny z Jezusem, co jasno wynika z
Janowego cytatu.
Pytania:
1.
Kiedy kobiety udały się do grobu Jezusa?
Kobiety poszły do grobu:
A.
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia
tygodnia (Mateusz)
B.
Po upływie szabatu wczesnym rankiem w pierwszy
dzień tygodnia, gdy słońce wzeszło (Marek)
C.
W pierwszy dzień tygodnia skoro świt (Łukasz)
D.
Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem,
gdy jeszcze było ciemno (Jan)
2.
Ile kobiet i które wybrały się niedzielnym
rankiem do grobu Jezusa?
Skład kobiet:
A.
Maria Magdalena, Maria [w domysle matka Jakuba]
(Mateusz)
B.
Maria Magdalena, Maria (matka Jakuba), i [Maria] Salome
[matka synów Zebedeusza] (Marek)
C.
Maria Magdalena, Joanna [żona Chusy] i Maria
(matka Jakuba) i inne (Łukasz)
D.
Maria Magdalena (Jan)
3.
Ilu było posłańców niebieskich w bieli
głoszących kobietom dobrą nowinę zmartwychwstania Jezusa?
Byli to:
A.
Anioł Pański - postać jego jaśniała jak
błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg siedzący na odsuniętym przez
siebie kamieniu grobowym (Mateusz)
B.
Młodzieniec siedzący w grobie po prawej stronie,
ubrany w białą szatę (Marek)
C.
Dwóch mężczyzn w lśniących szatach nagle,
wewnątrz grobu (tak wynika z Ewangelii) (Łukasz)
D.
Dwóch aniołów w bieli, siedzący tam, gdzie leżało
ciało Jezusa - jeden w miejscu głowy, drugi w miejscu nóg (Jan).
Być może
to była jedna i ta sama postać, jeśli chodzi o anioła pańskiego i młodzieńca
oraz jednego spośród dwóch mężczyzn i aniołów oraz drugi mężczyzna / anioł.
4.
Kto i z kim wybrał się do grobu?
Maria Magdalena pojawia się z drugą Marią
(wedle opisu Mateusza) doprecyzowaną jako „matka Jakuba” (przez Marka i Łukasza),
oraz dodatkowo z Salome (według opisu Marka) i Joanną (według Łukasza) i innymi
kobietami (według Łukasza) w drodze do grobu. Kto więc szedł do grobu? Istnieje
wysokie prawdopodobieństwo, że Ewangeliści nie mieli do końca wiedzy, które
konkretnie kobiety udały się do groby, a raczej kto z kim konkretnie i o jakiej
porze wybrał się. Może też wiedzieli, ale nie uznali tego za tak istotny fakt,
stąd na pierwszy rzut oka wynikają pewne nieścisłości, którymi jednak po
dalszej analizie wydają się wcale nie być. Istnieje też hipoteza, że kobiety
poszły w dwóch grupach, oddzielnie, a później się spotkały i ponownie
rozdzieliły.
5.
Czy kobiety mogły być świadkami nadprzyrodzonych
zjawisk towarzyszących zmartwychwstaniu Jezusa lub tuż po nim?
Kobiety najprawdopodobniej mogły być
naocznym świadkiem trzęsienia ziemi, anioła zstępującego z nieba i odsuwającego
kamień oraz trwogi żołnierzy. Opis ten następuje po tym, gdy kobiety już poszły
do grobu i fakt, że anioł do nich przemówił (świeża sprawa).
6.
Jakie zjawiska nadzwyczajne miały miejsce?
A.
Trzęsienie ziemi określane przez Biblię jako
wielkie
B.
Anioł Pański o postaci jaśniejącej jak
błyskawica i szatach białych jak śnieg
C.
Odsunięcie kamienia grobowego przez anioła
(zerwanie grobowej pieczęci).
7.
Co się stało ze strażą strzegącą grobu?
Strażnicy widząc nadzwyczajne zjawiska
„zadrżeli i stali się jakby umarli”, co można rozumieć, że świetlane i
dźwiękowe zjawiska niebiańskie ich mocno przeraziły, ogłuszyły i wprawiły w
szok, do tego stopnia, że cali zdrętwiali nie mogąc się poruszyć, stąd
określenie „stali się jakby umarli”. Później uciekli.
8.
Do kogo przemówili poszczególni posłowie
niebiescy?
Jeden anioł, ten, który odsunął kamień przemówił
do niewiast – Marii Magdaleny i Marii (według Mateusza), młodzieniec w białej
szacie do Marii Magdaleny, Marii (matki Jakuba) i Salome (według Marka), dwóch mężczyzn
w lśniących szatach (nie wiemy, do których kobiet przemówili, być może do
Joanny i innych kobiet) (według Łukasza) oraz dwóch aniołów w bieli – Marii Magdaleny (według
Jana).
9.
Komu ukazał się Jezus w poranek swojego
zmartwychwstania?
Jezus ukazuje się, jak uznaje Tradycja, ale i
Jan, Marii Magdalenie przy swoim grobie, dopiero później niewiastom (nie jest
określone, którym konkretnie) będącym w drodze i nakazuje im, aby poszły oznajmić
radosną nowinę jego uczniom (mogły to być Maria (matka Jakuba), Salome, Joanna
i inne, pomiędzy niewiastami nie było na pewno Marii Magdaleny, gdyż kobiety
mogły się w międzyczasie rozdzielić).
10.
Kto i dlaczego udał się do Piotra i Jana?
Była to Maria Magdalena, gdyż nie rozumiała,
pomimo rozmowy z aniołem i młodzieńcem, że Jezus zmartwychwstał. Była
przekonana (albo jej słowa były wynikiem szoku), że ciało Jezusa zabrano i
gdzieś indziej złożono. Z tego też powodu najpierw udała się z tą wiadomością do
Piotra i Jana.
11.
Czy Piotr i Jan uwierzyli?
Piotr i Jan szybko pobiegli do grobu, zobaczyli
same płótna i chustę. Wskutek tego uwierzyli.
12.
Komu ukazał się pierwszemu, według Biblii Jezus?
Według Biblii Jezus ukazał się pierwszej Marii
Magdalenie.
13.
Czy Maria Magdalena poznała Jezusa?
Nie. Maria Magdalena będąca w szoku, strachu i
ogarnięta płaczem nie rozpoznała w mężczyźnie za nim stojącym, mówiącym do
niej, Jezusa. Wzięła go za ogrodnika.
14.
Kiedy Maria Magdalena poznała, że ten, który z
nią mówi to Jezus?
Maria Magdalena poznała Jezusa w momencie, gdy
ten zwrócił się do niej po imieniu.
15.
Dlaczego Maria Magdalena nie rozpoznała na
początku Jezusa?
A.
Mogła być do niego odwrócona tyłem, gdy ten do
niej mówił
B.
Mogła być oślepiona przez poranne światło słoneczne
(o świcie, rankiem słońce jest jeszcze nisko nad horyzontem)
C.
Mogła zostać na tyle oślepiona chwałą Bożą
Zmartwychwstałego Jezusa, że go w tym świetle nie poznała
D.
Była na tyle pogrążona w strachu, szoku i płaczu,
że nie rozumiała tego wszystkiego, nie myślała, że Jezus może wrócić do życia
E.
Mogła kierować się pomimo strachu zdrowym
rozsądkiem, że to niemożliwe, aby ten, który dopiero co został zabity, umarł,
powrócił do życia i z nią rozmawiał
F.
Jezus mógł wyglądać nieco lub zupełnie inaczej w
chwale uwielbienia niż za życia, jak go Magdalena zapamiętała.
16.
Komu następnie ukazuje się Jezus?
Kolejno Jezus staje na drodze niewiast
(najpewniej pozostałych kobiet, czyli Marii (matce Jakuba, de facto ciotce
Jezusa, siostrze Maryi), Maria Salome (według Tradycji krewnej Maryi – siostrze
ciotecznej lub stryjecznej), Joannie (żonie Chusy) i innym (niewymienionym z
imion kobietom).
Ostateczna rekonstrukcja zdarzeń z poranku zmartwychwstania
Jezusa Chrystusa:
1.
Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa bez naruszenia
płótna i chusty, bez zerwania pieczęci z grobu i bez odsunięcia kamienia,
przeniknięcie przez Niego skalnych murów grobu.
2.
Jezus ukazuje się swojej Matce, Maryi.
3.
Stąd Maryja już wiedząc, że Syn
Zmartwychpowstał, nie poszła do grobu (nie było jej bowiem w grupie kobiet
wybierających się tam).
4.
Maria Magdalena, gdy jeszcze było ciemno (Jan),
udała się jako pierwsza do grobu (być może wyszła razem z Marią, matką Jakuba i
innymi kobietami, i je po prostu wyprzedziła, a może też wyszła tylko z Marią,
matką Jakuba (Mateusz) i spotkały inne kobiety po drodze (m.in. Salome,
Joannę i inne), ale i tak pierwsza przybyła do grobu (Jan).
5.
Maria Magdalena i druga Maria (Matka Jakuba)
mogły być świadkami odsunięcia kamienia od grobu przez Anioła (Mateusz),
tak więc Maria Magdalena, jak oznajmił Jan, zobaczyła odsunięty kamień.
Być może inne kobiety lub chociaż Salome, też były tego świadkami, chociaż
bardziej prawdopodobne wydaje się, że:
A.
Kobiety szły początkowo razem (być może Maria
Magdalena też, a być może ona nie była w tej grupie kobiet, chociaż wymieniona
przez Marka i Łukasza), dyskutowały o tym, kto im odsunie kamień,
a potem rozdzieliły się i w efekcie część kobiet dotarła jako pierwsze – Maria
Magdalena i Maria, matka Jakuba (stąd były świadkami zstąpienia anioła z nieba
i odsunięcia kamienia (Mateusz). Później dotarła do nich Salome i
wspólnie weszły do grobu, gdzie spotkały młodzieńca oznajmiającego im radosną
nowinę zmartwychwstania Jezusa (Marek).
B.
Jako druga grupa kobiet, po ewentualnym
rozdzieleniu się wcześniejszym, mogły dotrzeć Joanna (żona Chusy) i inne (Łukasz)
i one już zastały odsunięty kamień. Te kobiety weszły do grobu i nagle
zobaczyły przed sobą dwóch mężczyzn w lśniących szatach, oznajmiających im
radosną nowinę zmartwychwstania Jezusa (Łukasz).
6.
Maria Magdalena, Maria (matka Jakuba) i Salome
są przerażone widzeniem, najpewniej w szoku, uciekają od grobu i nic nikomu nie
mówią (Marek), najpewniej przez pierwsze chwile, na początku. Chociaż Mateusz
podaje, że pośpiesznie oddaliły się od grobu (Maria Magdalena i Maria (matka
Jakuba), lecz z wielką radością i strachem, aby oznajmić nowinę uczniom Jezusa.
Najpewniej na początku są przerażone i nic nikomu nie mówią, ale po chwili
refleksji biegną z radością oznajmić nowinę.
7.
Maria Magdalena biegnie, jako pierwsza oznajmić
nowinę o pustym grobie Piotrowi i Janowi (Jan), nie ma jej więc więcej
wśród grupy kobiet.
8.
Piotr i Jan w towarzystwie Magdaleny przybywają
do grobu (Jan).
9.
Piotr i Jan widzą płótna i chustę, wierzą i
wracają do siebie (Jan).
10. Maria
Magdalena zostaje przy grobie i płacze (Jan).
11. Magdalena
nachyla się do grobu i widzi dwóch aniołów, którzy pytają dlaczego płacze
(Jan).
12. Potem
głos z za jej pleców pyta Magdalenę dlaczego płacze (Jan).
13. Maria
Magdalena najpierw nie poznaje Jezusa, lecz po jego zawezwaniu skierowanym do
niej po imieniu „Mario”, otwierają się jakby jej oczy lub/i umysł, co skutkuje
rozpoznaniem przez nią Jezusa. Tak więc, Jezus publicznie jako pierwszej
ukazuje się Marii Magdalenie (Jan).
14. Pozostałe
kobiety w międzyczasie łączą się w jedną grupę – Maria Kleofasowa (matka
Jakuba), Joanna (żona Chusy), Salome i inne (niewymienione z imion).
15. Jezus
staje na drodze kobiet i wita je, oznajmiając, aby poszły Apostołom ogłosić, by
ci udali się do Galilei w celu zobaczenia się z Nim (Mateusz).
16. Pozostałe
kobiety przybywają do Apostołów (być może pozostałych, gdzie nie było Piotra i
Jana, bo im z kolei uprzednio Maria Magdalena już przekazała wieść o pustym
grobie) i oznajmiają radosną nowinę Zmartwychwstania, ale Apostołowie im nie
wierzą i mają rzecz za czczą gadaninę (Łukasz).
17. Maria
Magdalena przybywa do pozostałych Apostołów i przekazuje im wieść, że spotkała
Pana, lecz ci nie dają temu wiary (Jan i Marek)
Skrót:
1.
Jezus zmartwychwstaje przenika skalne mury, bez
naruszenia kamienia i pieczęci na nim.
2.
Jezus ukazuje się swej Matce.
3.
Kobiety udają się do grobu.
4.
Maria Magdalena przybywa pierwsza do grobu.
5.
Następuje trzęsienie ziemi, anioł pański odsuwa
kamień grobowy, zrywając pieczęć.
6.
Strażnicy sztywnieją ze strachu i szoku.
7.
Anioł Pański przemawia do Marii Magdaleny i
Marii (matki Jakuba) przekazując radosną nowinę zmartwychwstania Jezusa.
8.
Maria Magdalena, Mari (matka Jakuba) i Salome
wchodzą do grobu.
9.
Młodzieniec wewnątrz grobu przemawia do nich
przekazując radosną nowinę zmartwychwstania Jezusa.
10. Maria
Magdalena biegnie oznajmić to, co widziała i słyszała do Piotra i Jana, jednak
nie pojęła na początku słów anioła i młodzieńca, stąd była przekonana, że
Jezusa gdzieś ktoś przeniósł i to przekazała Piotrowi i Janowi.
11. Do
grobu przybywają Joanna (żona Chusy) i inne (niewymienione z imion) kobiety
(nie wiemy czy Maria (matka Jakuba) i Salome spotkały się tu z nimi, czy się
minęły.
12. Kobiety
weszły do grobu i zobaczyły w nim dwóch mężczyzn w lśniących szatach.
13. Dwaj
mężczyźni w białych szatach przekazują im radosną nowinę zmartwychwstania
Jezusa.
14. Kobiety
oddaliły się od grobu, aby pójść oznajmić tę nowinę Apostołom.
15. Piotr
i Jan przybywają do grobu, wraz z Magdaleną.
16. Piotr
i Jan wchodzą do wnętrza grobu i widzą płótna i chustę. Wierzą.
17. Piotr
i Jan wracają do siebie.
18. Maria
Magdalena zostaje przy grobie płacząc.
19. Magdalena
zagląda do grobu i ma widzenie dwóch aniołów w bieli, którzy pytają ją o
przyczynę płaczu.
20. Głos
z za pleców Magdaleny pyta ją, dlaczego płacze.
21. Magdalena
jest pewna, że to ogrodnik, odpowiada mu.
22. Mężczyzna
zawołał do Magdaleny po imieniu i ta rozpoznaje w nim Jezusa. Posyła ją do
Apostołów.
23. Kobiety
będące w drodze od grobu do uczniów Jezusa, mają Jego widzenie, spotykają Go.
24. Jezus
przemawia do nich, wita je i oznajmia, aby poszły do Apostołów przekazać nowinę
o spotkaniu z nim w Galilei.
25. Kobiety
przybywają do Apostołów, lecz ci nie dają ich słowom wiary.
26. Maria
Magdalena przybywa do Apostołów i mówi, że spotkała Jezusa, ale ci nie wierzą
jej.
.jpg)